Czy profil w mediach społecznościowych załatwia sprawę i tym samym możemy zrezygnować ze strony internetowej? Jakie błędy popełniamy najczęściej komunikując markę w Internecie? Dlaczego warto, żeby na Twoje strony spojrzał ktoś z zewnątrz?
www czy social media? A może jedno i drugie?
Często moi Klienci mówią, że profil jest bezpłatny a strona internetowa kosztuje. Tak, ale jeśli strona realizuje cel, któremu służy, to można przyjąć, że koszt jej utworzenia to inwestycja, która się zwraca, prawda?
Zazwyczaj mówię tak: pomyślcie sami, w jaki sprawdzacie dowolną marką w sieci. Gdzie szukacie i czego. W którym miejscu zaczyna się Wasza przygoda z marką? Po co wchodzicie na social media a jakich informacji oczekujecie na stronie internetowej.
Czujecie już różnicę?
Ciekawe są też statystki. Wyszukiwarka na początek, to wiadomo. Co potem? Liczby mówią, że nawet w sytuacji, jeśli wyszukiwarka pokaże najpierw link do social media, to naturalną ścieżką użytkownika jest poszukiwanie adresu www.
Inną kwestią jest oczywiście fakt, iż profil w mediach społecznościowych jest jak powierzchnia wynajmowana w cudzym budynku. Kiedyś mówiło się: niezbadane są wyroki boskie. Dzisiaj można by dodać… i algorytmy w mediach społecznościowych. Kto i na jakich zasadach widzi nasze informacje profilowe to sprawa ciekawa i … zmienna.
Warto też pamiętać, że ciągle tak bardzo lubiany, Facebook od dawna zapowiada duże zmiany w portalu – szczególnie w zakresie funkcjonowania profili firmowych. I niestety nie mamy tu nic do powiedzenia. Możemy zagrać w tę grę, albo nie. Do tego dochodzą kwestie związane z blokowaniem czy utratą dostępu do profili. Czasem jest to nieodwracalne.
Strona internetowa to Twoja wizytówka. Potwierdzenie Twojej działalności, jaką prowadzisz w realnej rzeczywistości. To tutaj powinny znajdować się wszystkie informacje o Twojej ofercie. To miejsce, w którym zapada decyzja klienta o zakupie Twojej usługi albo produktu (jeśli jest to sklep internetowy).
W mediach społecznościowych – budujesz relacje. Wchodzisz w interakcje. Opowiadasz, dzielisz się ciekawostkami z życia marki. Właściwie tak, jak w realnej rzeczywistości, kiedy na przykład jesteś w towarzystwie.
Zagadujesz, próbujesz się wyróżnić, błysnąć ekspercką wiedzę, dowcipem, zainteresować tym, co robisz. Jak to się zazwyczaj kończy? Dajesz wizytówkę, umawiasz się na telefon, spotkanie, zapraszasz do siedziby. W mediach społecznościowych jest dokładnie tak samo, z tą różnicą, że zapraszasz na swoją stronę internetową.
Jedno medium różni się od drugiego. Kiedy się z tym zgodzicie, wyeliminujecie podstawowy błąd, który pojawia się w komunikacji online. Inaczej konstruujemy content na www, inaczej treści na social media. Ważne oczywiście jest to, żeby ta komunikacja była spójna (nazewnictwo, narracja, grafika). Ale nie chodzi o to, żeby było tak samo na stronie i profilu w mediach społecznościowych.
Warto też pamiętać, że treści do internetu należy przygotować zgodnie z zasadami tworzenia nowoczesnego contentu. Popatrzcie na swoje miejsca w sieci, czy wpisy przypadkiem nie przypominają słupa ogłoszeniowego albo artykułów z tradycyjnej gazety?
Dlaczego warto poprosić eksperta o radę? Dokładnie z tego samego powodu, dla którego prosicie kolegę, koleżankę z pracy o przeczytanie projektu zanim oddacie do szefowi. Ekspert, który spojrzy z zewnątrz natychmiast wyłapie błędy, zapyta o to, czego tam brakuje, a czego nie wychwycicie sami.
Niedawno miałam klienta, który świetnie opowiadał o swojej nowatorskiej usłudze i wszystkich jej zaletach. Niestety ten produkt nie sprzedawał się w sieci. A wystarczyło jedno spojrzenie z zewnątrz – żaden z opisów produktów nie zawierał informacji, które klient skutecznie komunikował podczas bezpośrednich spotkań.
To, co mi często rzuca się w oczy od razu, to po prostu… brak kluczowych treści. Bywa, że właściwych komunikatów jest zbyt mało. Czasem wynika to z braku czasu, umiejętności pisania, ale często, po prostu, klienci tracą dystans do własnej oferty. Wiele rzeczy wydaje tak oczywistych, że są pomijane w komunikacji. Tym samym pytania, które rodzą się w głowie klienta, pozostają bez odpowiedzi.
A przecież to, w jaki sposób się komunikujemy, buduje wizerunek marki w oczach klienta.
I co najważniejsze – wpływa na jego decyzje zakupowe.
Jeśli masz poczucie, że warto byłoby, abym spojrzała na treści, jakie zamieszczasz na swoich stronach, zapraszam do skorzystania z oferty. Mogę podpowiedzieć, co zmienić albo doradzić, jak tworzyć content, aby zbudować wizerunek, który przyciągnie klientów do Twojej marki.
Wzorcowy content.
Skąd wziąć treści do Internetu?
Strona www, profil w social mediach – jak tworzyć wartościowe treści? Ciekawe, czy często się nad tym zastanawiasz? Niestety ciągle wiele stron internetowych tworzonych jest według starego wzorca. A profile w mediach społecznościowych przypominają witryny tradycyjnych gazet. To nie zachęca do skorzystania z oferty.
Od czego zacząć?
Krok 1
Pomyśl jak Klient.
Jakich informacji potrzebujesz, żeby kupić produkt albo usługę. Jakie informacje mogą być potrzebne Twojemu Klientowi? Jakie pytania pojawiają się w jego głowie, kiedy szuka oferty dla siebie? Co powoduje, że Twój produkt albo usługa są mu potrzebne? Do czego mają mu się przydać? Jak może z nich skorzystać? W jakich sytuacjach jeszcze mogą mu się przydać? Co zmienią w jego życiu?
Pomyśl, w jaki sposób rozmawiasz z rzeczywistym Klientem. Po co on przychodzi do Ciebie, o co pyta. Warto sobie to wszystko zapisać. Zarówno pytania, jak i odpowiedzi. Wyjaśnienia, informacje, wszystkie opowieści, które się pojawiają, czasem anegdoty.
Mamy to?
Jestem przekonana, że zrobiło się z tego całkiem sporo tematów na dobre treści.
Krok 2
Jeśli masz firmę od kilku lat – pomyśl, co powoduje, że Klient wybiera właśnie Ciebie? Co jest Twoją mocną stroną? Jeśli dopiero zaczynasz budowanie wizerunku, zastanów się, jak chcesz się kojarzyć w oczach Twojego klienta?
Jakie słowa to określają?
Trudne, prawda?
Ale to ćwiczenie jest niezbędne, żeby zaplanować skuteczną komunikację Twojej marki.
Wypisz 10-15 takich słów. Ale uwaga – jeśli myślisz: innowacyjny – napisz proszę, co to znaczy dla Ciebie. Jeśli mówisz „smacznie, jak u mamy” – napisz, co kryje się za tym słowami. Nie dla każdego będą znaczyć to samo.
Wypisz te słowa, które przychodzą Ci teraz do głowy. Przyjrzyj się im uważnie. Zrób analizę na kilku poziomach.
Czy te słowa są spójne z Twoim wyobrażeniem o Twojej marce?
Czy są prawdziwe?
Czy używasz ich świadomie w swojej komunikacji?
A teraz, po prostu, zastanów się do jakich historii te słowa pasują.
Rozegraj to strategicznie!
Krok 3
Często mówicie: jest zwykły dzień – nic się nie dzieje.
Czy naprawdę nic?
Pomyśl – jak wygląda Twój dzień pracy. Jak wygląda dzień w Twojej firmie? Kto tu pracuje? Co spotkało go po drodze? Czym się dzisiaj będziesz zajmować? Co powiedział klient? O co zapytał? Co Ciebie albo Twój zespół zdenerwowało? Czy pogoda pomaga, czy nie? Z czym mieliście trudność? Co Was rozbawiło? O czym dyskutowaliście? Może dołączyła nowa osoba do zespołu? Zmieniliście coś? Pojawiły się jakieś nowe newsy w waszej branży? Planujecie fajne wydarzenia? A może.. zrobiliście sobie dzień wspomnień?
Jeśli codziennie kilka godzin pracujesz, to raczej coś się dzieje?
To pomyśl przez chwilę. Które z tych codziennych sytuacji można wykorzystać w budowaniu wizerunku Twojej marki?
Jestem przekonana, że znów pojawi się kilka tematów na opowieści.
Tworzyć samemu czy zlecić?
To zależy. Jeśli to lubisz, masz łatwość opowiadania historii i czas – to sobie na pewno poradzisz. Wtedy warto zgłębić tajniki pisania dobrych tekstów do internetu. Skorzystać z konsultacji. I będzie dobrze.
Odrębną kwestią jest video. Jeśli jesteś filmowcem – to odpowiedź jest oczywiście prosta. Jeśli nie – też. Czasem oczywiście wrzucamy filmik z telefonu, ale pamiętaj, że musi to być element przemyślanej strategii.
Poza tym – stawiamy na profesjonalizm. Tutaj trzeba pamiętać, że dobre video – to nie tylko dobrej jakości sprzęt. Profesjonalny content video to dobry pomysł i jakość nagrania (też dobry dźwięk i fajny montaż).
Więc tworzyć treści samemu czy zlecić?
Ja proponuję mix rozwiązań. Stworzenie strategii komunikacji dla Twojej marki i przygotowanie wzorcowych treści. Otrzymujesz w ten sposób dobry content na start oraz szablon i wskazówki, jak wypełniać go na bieżąco, aktualną treścią.