Czy święty może być influencerem?

Gdyby żył dzisiaj byłby influencerem! Powiedziała siostra Kasia ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek w Dębicy.
Bach! Już mnie miała!
Dziewiętnastowieczny społecznik Edmund Bojanowski (w kościele katolickim prawie święty) znanym blogerem? A może youtuberem?
Czytając wpisy w jego dzienniku, wydaje się, że najbardziej pasowałby do FB, chociaż sposób w jaki pozyskiwał partnerów do swoich „biznesowych” projektów kierowałby jego uwagę raczej na Linkedin….
Wyobraźnia zaczęła pracować od razu, kiedy zaczęłam wchodzić w tę historię.
Decyzja zapadła. Włączamy się w obchody Roku Bojanowskiego na zaproszenie Wójta Gminy Piaski (to tam, w małym dworku w Grabonogu, urodził się Bojanowski).
Zadanie jakie sobie postawiliśmy?
Zmienić narrację. Dopowiedzieć tę historię.
Zbudować postać lidera podejmującego się realizacji innowacyjnych przedsięwzięć w dziedzinie edukacji, zdrowia i pomocy społecznej.
Innowacyjność i sprawczość. To mnie w tej historii urzeka najbardziej.
Nowatorski pomysł na rozwiązanie pilnych problemów społecznych i umiejętność jego wdrożenia.
(Próbowaliście kiedyś przekonać kogoś do zainwestowania pieniędzy w pomysł, którego nikt wcześniej zrealizował. Taki start up? Tylko, że nie biznesowy?)
Będzie film i scenariusz lekcji. Nie na lekcje religii. Materiał o wolontariacie, filantropii i pomocy społecznej.
O mądrym pomaganiu.